Minska Pętla: Ludzie znikają tam bez śladu!
Podcast: Kryminalne Szepty · Kamil K.
Opublikowano: 2026-08-27
Pod koniec sierpnia 2019 roku Władimir Szatygin wszedł do tajgi nad rzeką Miną i nie wrócił. Miesiąc później wyszedł z lasu do obcych ludzi. Był ranny. Powiedział, że słyszał strzały. A potem odwrócił się i wszedł z powrotem między drzewa. Nikt go już nigdy nie zobaczył. Miał 67 lat i był kandydatem na mistrza sportu w biegu na orientację — czyli w dyscyplinie, której jedynym sensem jest to, żeby się nie zgubić. Po tym konkretnym lesie chodził od dziesięcioleci. Był likwidatorem skutków katastrofy w Czarnobylu i kawalerem Orderu Męstwa. Był ostatnią osobą w promieniu stu kilomet...